.

Rz 2, 11: Albowiem u Boga nie ma względu na osobę.
Rz 3, 23-24: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie.
Parafia

Chrońmy od zapomnienia – pamiętajmy!

„Nie ma większego grzechu jak grzech zapomnienia”
Szymon Wiesenthal

 

Ks. Władysław Miegoń – skromny głowaczowski wikariusz – Oficer Marynarki Wojennej, Patriota, Bohater, Męczennik.

 

Władysław Miegoń urodził się 30 września 1892 r. w Samborcu, powiat sandomierski, w zaborze austriackim. Pochodził z rodziny włościańskiej, wielodzietnej (ośmioro dzieci) i średniozamożnej. Od najmłodszych lat wzrastał w atmosferze głębokiej religijności i patriotyzmu. Na całe życie pozostały w pamięci opowiadania ojca o bohaterstwie i dramacie Powstańców Styczniowych 1863r. Szkołę powszechną ukończył prywatnie. Potem uczęszczał do Męskiego Progimnazjum w Sandomierzu, które ukończył w 1908 r. W czerwcu 1908r. zdawał egzaminy wstępne i został przyjęty do Sandomierskiego Seminarium Duchownego.

Drugiego lutego 1915r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk Biskupa Mariana Ryxa. Od 24 lutego 1915 roku rozpoczął swoją kapłańską misję jako wikariusz w parafii Iwaniska. Kolejnymi parafiami, do których trafił ks. Władysław Miegoń były między innymi Bodzentyn, Głowaczów, Iłża. Oprócz pracy duszpasterskiej, dodatkowo zajmował się chórem parafialnym, stworzył zespół teatralny, bibliotekę parafialną, współtworzył ochronkę dla biednych dzieci, organizował pomoc potrzebującym. W kazaniach w nauczaniu dzieci i młodzieży ukazywał szlachetne cele patriotyzmu i miłości drugiego człowieka, uczył miłości do Ojczyzny. W ciągu czterech pierwszych lat swojej kapłańskiej posługi ks. Władysław Miegoń pracował aż w sześciu parafiach, ponieważ swoim patriotyzmem, wielkim zaangażowaniem i oddaniem w sprawy społeczne narażał się władzom carskim.

Dnia 1 grudnia 1919r. ks. Miegoń rozpoczął na własną prośbę służbę wojskową jako kapelan i otrzymał związany z tą funkcją stopień kapitana. Otrzymał przydział służbowy do pierwszego batalionu morskiego. Tym samym niemal od początku tworzenia Polskiej Marynarki Wojennej ks. Miegoń związał z nią całe swoje życie. Jego działalność duszpasterska przyczyniła się do integracji całego batalionu. Taktowne traktowanie osobistych przeżyć marynarzy oraz zrozumienie dla ludzkich słabości uczyniły go wkrótce powiernikiem duchowym i przywódcą środowiska marynarskiego. W niedzielnych kazaniach, a także w różnych pogadankach, kapelan, uwzględniając niski poziom znajomości polskich tradycji przez większość marynarzy wychowanych w szkołach zaborczych, odwoływał się często do przeszłości Rzeczypospolitej i wielkich sukcesów oręża polskiego. W prostych słowach łącząc elementy wiary i patriotyzmu podkreślał, że odrodzenie Polski i jej powrót nad Bałtyk dokonały się dzięki sprawiedliwości Bożej. Od samego początku pobytu w batalionie, kapelan obok pracy duszpasterskiej aktywnie włączył się w prowadzenie działalności kulturalno-oświatowej. Organizował też kursy dokształcające dla marynarzy, które obejmowały język polski, matematykę, historię, geografię, a także pogadanki z zakresu wiedzy ogólnej.

W 1920 roku uczestniczył w walkach I Batalionu Morskiego podczas wojny polsko-bolszewickiej. Marszałek Józef Piłsudski osobiści odznaczył go Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari za czyn bohaterski w Bitwie pod Ostrołęką, kiedy to poderwał żołnierzy zaległych pod morderczym ogniem nieprzyjaciela i poprowadził do zwycięskiego ataku jak ksiądz Ignacy Skorupka. Krzyż Walecznych otrzymał za rozpoznanie sił rosyjskich przed bitwą – do wykonania tego zadania zgłosił się na ochotnika. Przebrał się w cuchnący wódką i machorką mundur rosyjskiego żołnierza i udając pijanego przeniknął na wrogie pozycje. Dokonał pełnego rozeznania w siłach nieprzyjaciela, które walnie przyczyniło się do późniejszych pomyślnych i zwycięskich działań taktycznych Wojsk Polskich.

W latach 1929-1933 studiował prawo kanoniczne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Został awansowany do stopnia komandora podporucznika.

W 1939 roku po zakończeniu krwawych walk w obronie Gdyni dobrowolnie poszedł ze swoimi marynarzami do niewoli, pomimo zwolnienia przez Niemców. Przebywał w obozach jenieckich w Flensburgu, Szlezwik-Holsztynie, Rotenburgu, gdzie niósł posługę kapłańską, odprawiał Msze święte, podczas których śpiewano „Boże coś Polskę”. Za te patriotyczne manifestacje odebrano mu status jeńca wojennego i umieszczono w obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie, a następnie w Dachau. Tam nadal niósł pomoc kapłańską współwięźniom. Wycieńczony głodem, ciężką pracą i chorobą ksiądz Miegoń zmarł 15 października 1942 roku. Jego ciało zostało spalone w krematorium w Dachau.

W dniu 13 czerwca 1999 roku Ojciec Święty Jan Paweł II wśród wielu innych polskich męczenników II wojny światowej beatyfikował i wyniósł na ołtarze bł. ks. kmdr ppor. Władysława Miegonia, pierwszego kapelana Polskiej Marynarki Wojennej.

            Błogosławiony ks. kmdr ppor. Władysław Miegoń był postacią niezwykłą, skromną, pokorną, a jednocześnie człowiekiem odważnym, szlachetnym i współczującym. Dzięki postawie życiowej pociągał za sobą oficerów marynarki, marynarzy i zwykłych ludzi, wśród których krzewił naukę, rozwijał działalność religijną, kulturalną i charytatywną.

 

Pamięć o Nim nie może być zapomniana.
                Taki jest nasz obowiązek.

 

opracowanie: Jan Chryzostom Czachowski

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Joomla templates by a4joomla